Ucieczka z Modlina

Piątek, 3 lipca, wczesny słoneczny poranek. Przez jeszcze czystą witrynę lotniska widzę samolot z monstrualnej wielkości napisem Ryanair. To nim już za chwilę, punktualnie o 6.30 polecę do Londynu. Standardowo do bramki ustawia się chaotyczna kolejka- rodziny z płaczącymi dziećmi, jegomoście w patriotycznych koszulkach przesiąknięci zapachem strawionego alkoholu. Jest też biznesmen i wielu ludzi bez znaków szczególnych. Obsługa lotniska z wymuszonym uśmiechem sprawdza karty pokładowe i z równie wymuszonym zapałem zaprasza nas na pokład. Siadam wygodnie, na ile to możliwe w siedzeniach, które kwestionują wszelkie zasady proksemiki. Odzywa się kapitan, mówiąc, że w Londynie pogoda wyśmienita, bezchmurne niebo, ale niestety musimy opuścić pokład, bo mamy awarię. Lekko skonsternowani robimy co nakazano. Wracamy do poczekalni, równie przyjemnej co ta w publicznych przychodniach. Z napięciem wpatrujemy się w ekran, oczekując na wieści, oby tylko pozytywne! I wieści przychodzą, napisane czerwono na czarnym na małym ekraniku: lot opóźniony 9 godzin. Przez chwilę panuje absolutna cisza, ale nie trwa długo. Pęka tama wzburzonych głosów, skarg, jęków i zawodu. Drodzy państwo- mówi obsługa- proszę pod żadnym pozorem nie opuszczać terenu odprawy, bo jak państwo wyjdą to już nie będzie powrotu! 9 godzin na terminalu wielkości pudełka od zapałek- myślę sobie- i z różnorodnością sklepów porównywalną tylko z portfolio piosenek serwowanych przez RMF FM: to będzie funday! Szybko zbieram ekipę wsparcia, w końcu nic tak nie jednoczy jak wspólny wróg i dzielenie beznadziejnej sytuacji. Jest 8.30 rano, kupujemy po piwie, wbrew wszelkim społecznym konwenansom. Desperate times need desperate measures! Pasażerowie lotu do Londynu- rozlega się głos w megafonie- są niezwłocznie proszeni o opuszczenie terenu odprawy i udanie sie do głównego terminala. A kto się nie zastosuje ten nie poleci w ogóle, benc! Ryanair, mój ci dwubiegunowy spóźnialski!
A my czekamy i czekamy pijąc zimną już kawę i jedząc kanapki drugiej świeżości. Ahoj przygodo!

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s