Top 12 teledysków mojego dzieciństwa

W ubiegłym tygodniu cały świat świętował 20-lecie premiery „Wannabe”− pierwszej i chyba najbardziej znanej piosenki Spice Girls. Girlband, choć produkt czysto marketingowy, na zawsze zmienił oblicze popkultury i mojego mikrowszechświata. Zainspirowana tą rocznicą postanowiłam sporządzić mały ranking teledysków/piosenek, które do dziś nie zdawały sobie sprawy jak ogromny wywarły na mnie wpływ.

Od zawsze byłam melomanką i teledyskomanką (tak, wiem, takie słowo nie istnieje). Zawdzięczam to mamie i temu, że udawało nam się „łapać niemiecką satelitę”, co w praktyce oznaczało dostęp do Mtv (w czasach kiedy była to jeszcze stacja muzyczna), Vivę, Vivę Zwei i inne przybytki muzycznej idylli.

Dobrze, nie będę trzymać już dłużej Was i teledysków w niepewności. Oto spontaniczny top 12 teledysków, które zawróciły w głowie 20 lat młodszej mnie:

  1. Michael Jackson- Billie Jean
    Wypuszczony w 1982, ale w tv leciał przez najbliższych kilka dekad. Podświetlany chodnik i zagadka kryminalna. Legenda!
  1. Queen− Scandal
    Wydany w 1989 roku „Skandal” nie jest najbardziej znanym utworem Queen. Natomiast dla mnie był absolutnym nr 1. I ten emblematyczny, wielki, czerwony napis SCANDAL!
  2. TLC− Waterfalls
    Rok 1994. Chilli, T-Boz i Left Eye zamieniające się w nimfy wodne i duch matki próbujący ocalić swojego syna przed złymi wyborami mocno utkwiły mi w pamięci. Piosenka i teledysk dotykają problemu narkotyków i HIV- dwóch plag początku lat 90.
  3. Soundgarden- Black Hole Sun.
    Teledysk wydany w 1994 roku prezentował apokaliptyczny świat i niezwykle dziwnych ludzi. Do tego Barbie opiekana na ruszcie. Creepy af, ale nie mogłam oderwać wzroku od telewizora.
  4. The Cranberries− Zombie
    Również rocznik 1994. Utwór powstał, aby upamiętnić dwóch chłopców, Jonathana Balla i Tima Parry’ego, którzy zginęli w zamachach bombowych zorganizowanych przez IRA. W samym teledysku wokalistka Dolores O’Riordan pokryta złotą farbą wyśpiewuje swój manifest na tle krzyża, otoczona krzyczącymi dziećmi, również umalowanymi farbą. Te obrazki przeplatane są równie niepokojącymi kadrami z północnoirlandzkich ulic. Oczywiście jako dziecko zupełnie nie rozumiałam kontekstu, ale symbolika była tak silna, że wiedziałam, że to ważna i bardzo smutna piosenka.
  5. No Doubt− Don’t speak
    Rok 1995. Teledysk fantastyczny w swej prostocie. Studium rozstania, jego różne etapy. I dziś, 21 lat później, gdy słucham tej piosenki i oglądam teledysk to wciąż przechodzą mnie ciarki.
  1. Oasis− Wonderwall
    Również 1995. Gdy po raz pierwszy zobaczyłam ten teledysk byłam przekonana, że to The Beatles (zmylił mnie czarno-biały teledysk oraz fryzura i „lenonki” Liama Gallaghera). Pomimo drobnych problemów natury poznawczej,  w Wonderwall’u zakochałam się od pierwszego wejrzenia i wsłuchania.
  1. Michael Jackson- Earth song
    Znów ’95 i znów MJ w zestawieniu. Ten teledysk jest tak mocny, że jako ośmiolatka na poważnie zaczęłam się przejmować losami naszej planety.
  1. Peter Andre− Mysterious Girl
    Queen, Oasis, The Cranberries… brzmię jak dziecko o niesamowicie wysublimowanym guście muzycznym. Nic bardziej mylnego! Oto rok 1996 i Peter Andre, miłość mojego jednocyfrowego życia. Równie dobrze mógłby zaśpiewać „majteczki w kropeczki” lub „Natalko jesteś najbrzydszą dziewczynką świata” a i tak bym go kochała i zbierała absolutnie wszystkie wycinki z Bravo na jego temat. A i dziś muszę przyznać, że klatkę piersiową pan Andre miał natury bardzo miłej dla oka!
  2. Spice Girls− Wannabe
    I wspomniane już wcześniej dziewczyny ze Spice Girls. Głośne, pewne siebie, niegrzeczne i z super butami na nogach− jak mogłam ich nie pokochać? Ulubiona spicetka? Geri oczywiście! Nawet przeklinałam matkę naturę, że nie obdarzyła mnie rudymi włosami.
  1. Run Dmc− It’s Like That (wersja z 1997 roku)
    Ekstra dance-offy. Dziewczyny vs chłopcy. Mogłam słuchać i oglądać godzinami!
  1. Marylin Manson- The Dope Show
    W dzieciństwie, z powodu tv bałam się 3 razy:
    #1 nielegalnie obejrzałam Laleczkę Chucky
    #2 nielegalnie obejrzałam Z Archiwum X
    #3 jak zobaczyłam Mansona w tv w 1998 roku
    Wszystkie dziwne rzeczy, które wyczyniał i jego niedookreśloność płciowa sprawiały, że fascynacja splatała się z przerażeniem. Dziś wiem, że Marylin to spoko koleżka i już się go nie boję!

A jakie są Wasze top teledyski dzieciństwa? Dajcie znać!